Atmosfera polityczna staje się coraz bardziej napięta, a restrykcje zostają stopniowo zaostrzane, gdy rząd chiński przygotowuje się do obchodów 70-lecia ustanowienia Chińskiej Republiki Ludowej, nie wspominając już o serii kluczowych rocznic tj. stulecie ruchu 4 maja, czterdziestolecie wprowadzenia polityki reform i otwarcia, trzydziestolecie wydarzeń na placu Tian'anmen. W ostatnich tygodniach pojawia się coraz więcej wprowadzających w osłupienie wiadomości, zwłaszcza w kręgach przemysłu rozrywkowego. Rząd chiński ogłosił już dwumiesięczne wykluczenie popularnych "seriali pałacowych" i treści rozrywkowych z programu telewizji i internetowego streamingu, a w przygotowaniu październikowy Złoty Tydzień na ich miejsce wprowadzono patriotyczne seriale, takie jak biografie kluczowych figur z historii partii komunistycznej.
serial o premierze ChRL, Zhou Enlaiu
2019 rok przyniósł w chińskim przemyśle filmowym wiele zmian, które sprawiły, że krajowy box office w szczytowym sezonie letnim w porównianiu z poprzednimi latami zdaje się tkwić w stanie głębokiego zamrożenia. Premiery "Eight Hundred" (reż. Guan Hu), "Last Wish" (reż. Tian Yusheng), "Better Days" (reż. Derek Tsang) i "Hidden Sword" (reż. Xu Haofeng) - czterech tytułów, które miały największe szanse uzyskać najwyższe dochody kasowe - zostały odgórnie anulowane i przesunięte w niewiadomą przyszłość. Chiński przemysł filmowy mierzy się teraz z konsekwencjami wieloletniego potajemnego unikania płacenia pełnej sumy podatków w związku z upowszechnieniem kontraktów ying yang (podwójnych kontraktów, gdzie na oficjalnej umowie widniała pomniejszona suma wynagrodzenia za pracę, w porównianiu z tą na dokumencie podpisywanym poufnie i rzeczywiście realizowanym) oraz rejestrowaniem firmy produkcyjnej na obszarach objętych ulgami podatkowymi tj. Horgos w prowincji Xinjiang.
ekipa filmu "Siedzący słoń" po otrzymaniu statuetki dla najlepszego filmu na 2018 Golden Horse Awards
Rząd chiński wykorzystuje państwowe rocznice, by zaznaczyć swoje stanowisko w sprawie Tajwanu, który nazywa "renegacką prowicją". Kilka dni temu ogłoszono wycofanie pozwolenia indywidualnych podróży obywateli ChRL na wyspę, co znacząco pomniejszy zewnętrzne przychody tajwańskiego sektora usług. Jednak najnowsze postanowienie partii komunistycznej uderzyło podwójnie: w manifestacje tajwańskiej tożsamości podczas wydarzeń medialnych, jak i sam niesubordynowany chiński przemysł filmowy. Rząd zabronił produkcjom chińskim i hongkońskim udziału w najbardziej prestiżowym i najstarszym wydarzeniu dedykowanym kinu chińskojęzycznemu - Golden Horse Film Festival & Awards organizowanego w Tajpej, stolicy Tajwanu.
Dante Lam, reżyser "Operacji Morze Czerwone", podczas rozdania nagród Golden Rooster i Hundred Flowers Awards w 2018 roku
Władze chińskie od początku z niechęcią odnosiły się do nagród i festiwalu Golden Horse, ponieważ żaden festiwal filmowy na Kontynencie nie może poszczycić się porównywalnie długą historią (pierwsza edycja Golden Horse odbyła się w 1962 roku) oraz wielkim wpływem wydarzenia na kino chińskojęzyczne i nowe pokolenia twórców. Stopniowy sabotaż Golden Horse rozpoczął się w 1981 roku, gdy w mieście Xiamen (tuż na drugim brzegu cieśniny tajwańskiej) w wieczór poprzedzający rozdanie nagród w Tajpej zaczęto organizować konkurencyjny Golden Rooster Awards (od 1992 na przemian z Hundred Flowers Awards), jednak prestiż Golden Horse pozostaje niezmiennie wyższy.
Fu Yue podczas gali rozdania Golden Horse Film Awards w 2018 roku
Decyzja o zakazie może być motywowana nie tylko tegorocznymi kluczowymi rocznicami w ChRL, ale również kilkoma wydarzeniami podczas rozdania nagród Golden Horse w 2018 roku. Statuetkę dla najlepszego filmu dokumentalnego wręczono wtedy twórczyniom "Our Youth in Taiwan", a w krótkim przemówieniu na scenie reżyserka Fu Yue wyraziła poparcie dla międzynarodowego uznania niepodległości Tajwanu. Nagrodę dla najlepszego filmu przyznano "Siedzącemu słoniowi" Hu Bo, co było odczytywane jako oddanie należnego hołdu chińskiemu kinu artystycznemu, ale przede wszystkim zmarłemu utalentowanemu młodemu twórcy, gdy na Kontynencie "Siedzący słoń" był pomijany w rozdaniach nagród filmowych w związku z tabu wokół okoliczności samobójczej śmierci Hu Bo. W 2018 roku Zhang Yimou odebrał swoją pierwszą statuetkę Golden Horse za reżyserię "Shadow" i można tylko spekulować czy jego obecność w Tajpej miała wpływ na zablokowanie dystrybucji jego najnowszego filmu "One Second" przez rząd chiński.
Organizatorzy tegorocznej edycji podkreślili, że wydarzenie odbędzie się bez zakłóceń. Restrykcje sprawiają problemy, ale z drugiej strony mogą one stać się motorem zmian i kreatywnej siły. Golden Horse Film Festival odbędzie się w dniach od 8 do 24 listopada, zaś gala wręcznia nagród będzie miała miejsce w wieczór poprzedzający zakończenie wydarzenia. Z niecierpliwością wyczekujemy na ujawnienie szczegółów programu.